czwartek, 23 lutego 2012

Nowa Tilda... podejście drugie

Zrobiłam sobie jeszcze jedną Tildową laleczkę.. tym razem *jeszcze bez skrzydeł..
musi zasłużyć na miano anioła ;).. Jest o wiele bardziej delikatniejsza i subtelniejsza od pierwszej Tildy.. pewnie to przez to, że tym razem nie malowałam oczu, tylko przyszyłam delikatne kropeczki.









18 komentarzy:

  1. Jest świetna! Buciki ma rewelacyjne.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ze wzgledu na strój wyglada jak słodka eskimoska :D sliczna

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękna Tilda ma rewelacyjne ubranko:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie wygląda niezwykle retro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ słodka...piękna!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocza i te skarpeciuszk-buciki pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  7. urocza, lubie takie naturalne kolorki w tildach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie ma dready;) fajnie wyglada:) a te buciki...miodzio;) przypominam o sms! :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna Tildusia w takich eleganckich , stonowanych kolorach i do tego jeszcze tak modnie ubrana ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna jest, cudne te buciorki ma :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej jaka piękna!! Masz złote ręce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest śliczna, delikatna i elegancka:). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna, buciki ekstra i ta fryzura...

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeglądnęłam Twój blog i bardzo mi się podobają Twoje prace - wszystkie!:) Dziękuję za odwiedziny i udział w moim candy. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, jest mi bardzo miło, gdy zostawiasz ślad po sobie :)