wtorek, 1 grudnia 2009

Sweterki mini

Ponieważ nastał czas odpoczynku.. musiałam wybrać dla siebie takie zajęcia, które nie wymagają ode mnie wstawania z łóżka. Niestety nadal muszę leżeć.
Stąd też moje zaległości w prowadzeniu bloga. Mam jednak nadzieję, że odwiedzające mnie osoby mają wiele cierpliwości i doczekają częstszych wpisów.
A dziś.. skończone dwa sweterki dla mojego Maleństwa. 15 tydzień się zaczął - i brzuchol już widać :)




Pozdrawiam

czwartek, 5 listopada 2009

Akrylowe szaleństwa

Witam po długiej przerwie..
Z moim łóżkiem związałam się już na całego. Od kilku tygodni tylko leżę i leżę.
Nie miałam siły nawet wstać żeby cokolwiek ze sobą zrobić... masakra co?
Ale czego się nie robi dla.. Maleństwa!! Szczęście wielkie mnie spotkało i choć wyjątkowo muszę na siebie i Maleństwo uważać.. to przecież tak bardzo WARTO!! :)
(10t i 4d)

Dziś przybyło mi nieco energii.. i choć trochę się zmuszałam, bo termin mnie gonił.. to udało mi się zrealizować kolejne zamówienie. Tymbardziej.. że mogę już wstawać z łóżka!! HURA

a oto efekty:






Różę malowałam akrylem z dodatkiem perłowych akryli.. efekt na żywo jest imponujący!
W końcu coś innego na tych deskach niż Anioły ;)
Choć oczywiście nie zrezygnuję z moich Anielic ...

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny

środa, 14 października 2009

Chwilowy powrót

Troszkę sobie poleżałam .. w domu.. w szpitalu.. teraz znowu w domu.. A to wszystko w dobrej wierze i z ogromnymi nadziejami na przyszłość. L4 trwa dalej. Nie ruszam się praktycznie z łóżka, ale wszystko w odpowiednim czasie nadrobię!
Dziś wskoczyłam tu tylko na chwilę, by przypomnieć o sobie.. nadal podziwiam wszytkie Wasze cudeńka.. nie mam jednak na tyle siły jeszcze, by wszytko komentować - ale obiecuję, że wszytko w swoim czasie!
Pozdrawiam!!

A dla oka coś z wakacji.. moja twórczość na ścianach :)

Trawy w pokoju wypoczynkowym Bernadki...




I pałki w jej sypialni.. specjalnie na życzenie męża ;)




A i jeszcze coś... :)
Wielkie podziękowania dla Moniki za wyróżnienie :)



Okazja do przekazania go dalej :).. tym razem wyróżnienie odbiorą:

niedziela, 4 października 2009

Niespodziewajka..

Tak mi się miło zrobiło, że muszę tu jeszcze swoje trzy grosze wstawić dzisiaj :)
Niespodziewanie odebrałam pierwsze, niezwykle umilające wieczór wyróżnienie
od Ivonny za co bardzo serdecznie dziękuję :)


Dopiero się uczę "blogowania" więc proszę o uwagi, jeśli robię coś nie tak :P...

Bardzo miło jest mi przekazać wyróżnienie dalej.. mam nadzieję, że Ania jeszcze go nie ma
i ucieszy się tak samo jak ja :)

No i serdecznie dziękuję za odwiedziny :)... to miłe, że ktoś tu zagląda :)

Anioły c.d. ...

Moje chorowanie nie ma końca... za to jest mnóstwo czasu na sprostanie zamówieniom.
Mam także dużo wolnego, by poskakać nieco po blogach.. zachwycić się.. zainspirować..
Jestem pełna podziwu.. i już nie mogę się doczekać, aż wrócę do pełni sił :)
Pozdrawiam.. jeśli ktoś tu zagląda ;)


A dziś Anielica urodzinowa...





I Anielice z zamówienia o którym wspominałam...



...

czwartek, 1 października 2009

Anioły...

Chorowania ciąg dalszy.. ale to nie przeszkadza mi, na realizację najpilniejszych zamówień.
Wyrwałam się na chwilę od mojego kącika z farbami.. i spróbuję cosik tutaj zamieścić w czasie gdy jeden Anioł już schnie zniecierpliwiony aż drugi do niego dołączy...


A tymczasem
Zaległe kilka prostych kartek..

ręcznie wycinanych





i moje Słoneczniki..
nieco przeterminowane.. bo z '08
... ale taki sentyment mam do nich...






A teraz wracam do malowania.. Jak Anielice będą gotowe, to z pewnością tutaj zawitają.
...

środa, 30 września 2009

Na przekór

Dopadło mnie jakieś straszne przeziębienie.. ale już powoli wracam do żywych. Zamówienia czekaja na realizację.. a ja wyleguję się kichając w łóżku z miodowym zapachem gorącego mleka.
Niedawno skończone zaproszenia ślubne:

Z motylkami w ilości 90szt.



Z dużym motylem i bilecikiem dla gości w ilości 120szt.



I na specjalne zamówienie z kwiatuszkami i wycinanym ręcznie motywem kwiatowym z perłowym papierem w kolorze wanilii 20szt.





I Anielica w sepii .. taka smutnawa nieco wyszła..







sobota, 26 września 2009

Sobotnie nieróbstwo?


Leniuchowanie to także moja pasja.. aczkolwiek dalekie jest ono od bezczynności..
Pozwolę sobie na kolejną porcję anielskiego co-nieco:

Anioł w pomarańczach:

Malowany akrylem na litym drewnie dokładnie wyciętym i zagruntowanym.
Całość własnoręcznie wykonana..
.. Anielica znalazła już swój dom, w którym mam nadzieję umila życie mieszkańcom ;)











Anioł ze słonecznikiem

Malowany akrylem na litym drewnie dokładnie wyciętym i zagruntowanym.
Całość własnoręcznie wykonana..
.. ta Anielica również znalazła już swój dom, w którym mam nadzieję umila życie mieszkańcom ;)







Anioł z konwaliami...

Malowany akrylem z dodatkiem perłowej bazy. Do dekoracji pokusiłam się o zastosowanie decoupage.. konwalie wyszły rewelacyjnie :) .. Rudowłosa także szybko znalazła swoje miejsce u życzliwej osóbki :)







piątek, 25 września 2009

Weekend tuż tuż...

A dzisiaj pakuję i pakuję (Aniołki oczywiście).. w chwilach przerwy kilka kartek okolicznościowych, żeby nie wkradła się monotonia. Pierwsza na zamówienie z okazji 40 urodzin - swoją drogą "STO LAT" Solenizantce.. druga całkiem bez przeznaczenia jeszcze, może doczeka się swojej świetności ;)















...

czwartek, 24 września 2009

Nawet pauza należy do rytmu...

No i jestem.. długo się przymierzałam, zmagałam z czasem, słabościami i nieśmiałością.. ale JESTEM.
Natchniona twórczością na blogu każdej z Was, które obserwuję już dłuższy bądź dłużsiejszy czas. Skoro i Wy znajdujecie chwilkę na to, by tu coś pokazać swojego, zachwycić i drgnąć niczym różdżką do działania.. to może i mnie się to uda.
Minie pewnie sporo czasu, zanim moja polanka twórczości zacznie spełniać choć garstkę wyobrażeń jakie z nią wiążę, ale cierpliwości.. nic nie przychodzi od razu.

A na początek jedna z moich Anielic.. malowany na drewnie akrylem w delikatnym stylu akwareli...
(W SEPII - bo lubię)








...